Wybór między multicookerem a szybkowarem wygląda na prosty tylko na pierwszy rzut oka. Oba urządzenia obiecują szybsze gotowanie, mniej pilnowania garnków i większy porządek w kuchni. Różnica polega jednak na tym, że szybkowar jest specjalistą od jednego zadania: gotowania pod ciśnieniem. Multicooker chce być sprzętem bardziej uniwersalnym — gotuje, dusi, smaży, podgrzewa, czasem piecze, przygotowuje ryż, jogurt, zupy, dania jednogarnkowe i potrawy na parze.
Dlatego pytanie co jest lepsze: multicooker czy szybkowar nie ma jednej odpowiedzi dla każdego. Dla osoby, która regularnie gotuje rosół, gulasz, strączki, ziemniaki, kasze i mięso, klasyczny szybkowar może być tańszy, prostszy i bardzo skuteczny. Dla kogoś, kto chce nacisnąć program, odejść od blatu i wrócić do gotowego obiadu, multicooker będzie wygodniejszym wyborem. Liczą się styl gotowania, budżet, miejsce w kuchni i to, czy zależy nam bardziej na szybkości, czy na wielofunkcyjności.
Multicooker i szybkowar: czym naprawdę różnią się te urządzenia
Szybkowar to garnek lub urządzenie elektryczne, które gotuje pod zwiększonym ciśnieniem. Dzięki temu temperatura wewnątrz jest wyższa niż w zwykłym garnku, a jedzenie mięknie szybciej. W praktyce oznacza to krótszy czas przygotowania rosołu, bulionu, żeberek, fasoli, ciecierzycy, ziemniaków, bigosu czy gulaszu. To sprzęt konkretny, szybki i dość przewidywalny.
Szybkowary występują w dwóch głównych wersjach:
- tradycyjny szybkowar na kuchenkę, najczęściej ze stali nierdzewnej;
- szybkowar elektryczny, który sam kontroluje temperaturę, ciśnienie i czas pracy.
Multicooker jest szerszą kategorią. To elektryczne urządzenie wielofunkcyjne, które ma misę grzewczą, panel sterowania i zestaw programów automatycznych. W zależności od modelu może zastępować garnek, patelnię, parowar, ryżowar, wolnowar, a czasem nawet prosty piekarnik. Nie każdy multicooker jest jednak szybkowarem. To ważny szczegół. Są modele, które gotują pod ciśnieniem, ale są też takie, które działają bardziej jak zaawansowany garnek elektryczny.
Najważniejsza różnica jest więc taka: szybkowar wygrywa szybkością gotowania pod ciśnieniem, a multicooker wygrywa wszechstronnością. Jeżeli urządzenie ma funkcję gotowania ciśnieniowego, granica między nimi częściowo się zaciera. Wtedy mówimy raczej o multicookerze z funkcją szybkowaru, czyli sprzęcie bardziej rozbudowanym, ale zwykle też droższym.
W codziennej kuchni wygląda to bardzo praktycznie. W szybkowarze zrobisz świetny gulasz, soczewicę, buraki czy golonkę. W multicookerze przygotujesz również owsiankę, ryż, risotto, leczo, curry, jogurt, dania wolno gotowane i potrawy podtrzymywane w cieple przez kilka godzin. To nie jest detal. Dla rodzin, osób pracujących z domu i tych, którzy gotują na dwa dni, funkcja podtrzymywania temperatury bywa równie ważna jak samo gotowanie.
Czas gotowania, wygoda i bezpieczeństwo w codziennym użyciu
Pod względem szybkości klasyczny szybkowar nadal jest bardzo mocnym zawodnikiem. Dobrze radzi sobie z produktami, które normalnie potrzebują długiej obróbki. Fasola, ciecierzyca, twarde mięso, wywary, buraki czy kapusta kiszona z dodatkami mogą być gotowe wyraźnie szybciej niż w zwykłym garnku. Według aktualnych zestawień zakupowych szybkowary są cenione właśnie za skrócenie czasu gotowania i potencjalne ograniczenie zużycia energii, a przy wyborze liczą się m.in. pojemność, materiał, średnica, kompatybilność z indukcją i łatwość czyszczenia.
Multicooker nie zawsze będzie szybszy. Jeżeli nie ma funkcji ciśnienia, może gotować podobnie długo jak zwykły garnek elektryczny. Jego przewaga polega jednak na wygodzie. Wrzucasz składniki, wybierasz program i urządzenie pilnuje procesu. Nie trzeba stale mieszać, zmniejszać ognia, sprawdzać, czy coś wykipiało. W lepszych modelach można ustawić opóźniony start, automatyczne podtrzymywanie ciepła albo konkretny tryb dla ryżu, zupy, mięsa czy gotowania na parze.
W kwestii bezpieczeństwa oba urządzenia są dziś znacznie lepsze niż stare szybkowary, których wiele osób nadal się obawia. Nowoczesne modele mają zawory bezpieczeństwa, blokady pokrywy i systemy regulacji ciśnienia. W szybkowarze tradycyjnym użytkownik musi jednak pilnować źródła ciepła. W elektrycznym multicookerze lub szybkowarze elektrycznym wiele rzeczy dzieje się automatycznie.
Wygoda zależy też od czyszczenia. Szybkowar tradycyjny jest prosty: garnek, pokrywa, uszczelka, zawór. Mniej elektroniki, mniej elementów. Multicooker ma misę, pokrywę, zawór pary, pojemnik na skropliny, czasem koszyk do pary i dodatkowe akcesoria. Jeżeli misa ma delikatną powłokę nieprzywierającą, trzeba uważać na metalowe łyżki i ostre gąbki.
W praktyce:
- szybkowar jest lepszy, gdy najważniejsze są tempo i prostota;
- multicooker jest lepszy, gdy chcesz automatyzacji i wielu programów;
- szybkowar elektryczny jest kompromisem między jednym a drugim;
- multicooker z funkcją ciśnienia daje największą elastyczność, ale zwykle kosztuje więcej.
Koszty zakupu i eksploatacji: ile trzeba zapłacić za dobry sprzęt
Ceny są jednym z najważniejszych argumentów. Dobry szybkowar tradycyjny można zwykle kupić taniej niż zaawansowany multicooker. W popularnych rankingach i porównywarkach widać, że klasyczne szybkowary są dostępne w wielu wariantach pojemności i cen, a użytkownicy najczęściej zwracają uwagę na stal nierdzewną, działanie na indukcji, solidną pokrywę i pojemność dopasowaną do liczby domowników.
Przy zakupie trzeba patrzeć nie tylko na cenę, ale też na pojemność:
- 3–4 litry wystarczą dla jednej lub dwóch osób;
- 5–6 litrów to rozsądny wybór dla rodziny;
- 7–8 litrów sprawdzi się przy gotowaniu większych porcji, przetworach, bulionach i daniach na kilka dni.
Multicooker jest zwykle droższy, szczególnie jeżeli ma dużo programów, solidną misę, funkcję gotowania pod ciśnieniem, aplikację, precyzyjną regulację temperatury albo funkcję wolnego gotowania. Aktualne zestawienia wskazują, że najlepsze multicookery kosztują przeważnie około 1400–2500 zł, choć można znaleźć sensowne urządzenia wielofunkcyjne poniżej 1000 zł.
Szybkowary elektryczne również potrafią być kosztowne, ale ich główną przewagą jest gotowanie pod ciśnieniem bez korzystania z kuchenki. Aktualizowane rankingi zwracają uwagę przede wszystkim na oszczędność czasu, zachowanie wartości odżywczych i automatyzację obróbki termicznej.
Do kosztów trzeba doliczyć eksploatację. Szybkowar tradycyjny nie zużywa prądu samodzielnie, ale korzysta z kuchenki gazowej, indukcyjnej lub ceramicznej. Multicooker i szybkowar elektryczny pobierają energię z gniazdka, ale dzięki zamkniętej konstrukcji i automatycznej kontroli temperatury mogą pracować efektywnie, szczególnie przy daniach jednogarnkowych. Różnice w rachunkach zwykle nie będą ogromne przy okazjonalnym gotowaniu. Nabierają znaczenia dopiero wtedy, gdy urządzenie pracuje kilka razy w tygodniu.
Warto pamiętać także o częściach eksploatacyjnych. W szybkowarze z czasem może być potrzebna nowa uszczelka. W multicookerze zużywa się misa, zwłaszcza jeśli ma powłokę nieprzywierającą. Dobra misa zamienna potrafi kosztować zauważalnie więcej niż komplet uszczelek do prostego garnka ciśnieniowego.
Co wybrać do swojej kuchni: multicooker czy szybkowar
Odpowiedź zależy od tego, jak naprawdę gotujesz. Nie od tego, jak chciałbyś gotować raz w tygodniu po obejrzeniu kulinarnego filmu, ale od codziennych nawyków. To najuczciwsze kryterium.
Wybierz szybkowar, jeżeli często gotujesz tradycyjne, konkretne potrawy: zupy, buliony, gulasze, mięso, warzywa korzeniowe, kapustę, fasolę, groch i ciecierzycę. To sprzęt dla osób, które lubią mieć kontrolę nad gotowaniem, ale chcą skrócić czas spędzony przy kuchence. Jest też dobrym wyborem, gdy budżet jest ograniczony, a w kuchni nie ma miejsca na kolejne urządzenie elektryczne z przewodem, panelem i akcesoriami.
Wybierz multicooker, jeżeli zależy Ci na automatyzacji. To dobry wybór dla osób, które gotują regularnie, ale nie chcą pilnować każdego etapu. Sprawdzi się w małym mieszkaniu, akademiku, aneksie kuchennym, domku letniskowym albo u osób, które lubią przygotowywać posiłki „jednym przyciskiem”. Szczególnie sensowny jest model z funkcją ciśnienia, bo wtedy łączy największą zaletę szybkowaru z wygodą urządzenia programowalnego.
Najbardziej praktyczna rekomendacja wygląda tak: jeżeli masz już dobre garnki, gotujesz klasycznie i chcesz głównie przyspieszyć obróbkę mięsa, strączków oraz zup, kup szybkowar. Jeżeli chcesz urządzenie, które pomoże w wielu różnych zadaniach i częściowo zastąpi kilka sprzętów, lepszym wyborem będzie multicooker. A jeśli pytasz wprost, co jest lepsze: multicooker czy szybkowar, najbardziej uniwersalną odpowiedzią jest multicooker z funkcją gotowania pod ciśnieniem. Jest droższy, ale daje najwięcej możliwości.
Trzeba jednak dopowiedzieć rzecz, o której często milczą reklamy. Żadne z tych urządzeń nie zrobi z przeciętnego przepisu świetnego dania automatycznie. Szybkowar skróci czas. Multicooker uporządkuje proces. O smaku nadal zdecydują składniki, przyprawy, proporcje i odrobina kuchennego rozsądku.
